Historia Solidarności Walczącej

(fragment pracy magisterskiej Mateusza Morawieckiego)

Sprawnie działąjce struktury Solidarności Walczącej powstały w 1983 r. w Poznaniu. Zdaniem Kornela Morawieckiego w Wielkopolsce w latach 1983- 1986 Solidarność Walcząca stanowiła znaczniejszą siłę podziemia politycznego niż regionalne władze NSZZ „S”. SW w Poznaniu założył Maciej Frankiewicz. W 1982 r. był on jednym z działaczy średniego szczebla „S” i nie pełnił żadnych funkcji związkowych. W 1982 r. zorganizował kilka akcji ulotkowych, zajmował się przygotowaniem manifestacji, do których wezwał 13 marca 1982 r. Tymczasowy Zarząd Regionu. Frankiewicz był zwolennikiem działań radykalnych, zamierzał je jednak realizować w ramach Związku. W sierpniu 1982 r. został aresztowany. Uciekł z więzienia w listopadzie. Wówczas dotarły do niego pierwsze gazetki Solidarności Walczącej. Jak twierdzi – „można w nich było jasno wyczytać przynajmniej jedną rzecz: z tym systemem trzeba bezkompromisowo walczyć”. Frankiewicz po raz pierwszy pojechał do Wrocławia w kwietniu 1983 r. z zamiarem bliższego zapoznania się z działalnością SW. Po kilku spotkaniach z osobą związaną z SW Frankiewicz postanowił zorganizować oddział SW w Poznaniu.

15 września 1983 r. został zredagowany pierwszy egzemplarz gazetki „SW” Poznań. Podstawą do zrobienia go była ulotka programowa SW – „Nasza wizytówka”. Pierwszy numer „SW” miał 4 strony, format A-5, kosztował 5 zł., drukowany był na ramce w nakładzie 4000 egzemplarzy. Kilkanaście początkowych numerów „SW” redagowali Krzysztof Stasiewski i M. Frankiewicz. Pismo zawierało najczęściej komentarz aktualnych wydarzeń politycznych, wezwania do obchodów rocznic, do manifestacji oraz oświadczenia. W jednym z pierwszych numerów zamieszczony został artykuł krytyczny wobec TZR „S” za traktowanie kwestii porozumienia z władzą jako nie podlegającej dyskusji. Samego TZR raczej nie atakowano.

W kierownictwie poznańskiej SW znajdowały się trzy osoby: M. Frankiewicz, Szymon Jabłoński i Szymon Łukasiewicz. Ta tzw. Rada Oddziału miała prawo do posługiwania się przechodnim pseudonimem „Stefan Bobrowski”. Prócz tych trzech osób oraz Anny i Rafała Grupińskich do 1986 r. nikt nie orientował się, kto kryje się za pseudonimem „Stefan Bobrowski”. W 1986 r. Służba Bezpieczeństwa, przesłuchując szereg osób, zarzucała im, że działały pod tym pseudonimem. Trzon organizacyjny stanowiło około 20 osób, z którymi współdziałało na statusie sympatyków dalsze 30-40 osób. Ich rola (jako niebezpośrednio zaangażowanych w działalność i tajniki SW) w docieraniu do różnych środowisk była znaczna. W listopadzie 1983 r. M. Frankiewicz i Sz. Łukasiewicz pojechali na spotkanie z kierownictwem SW do Wrocławia, na którym ustalono zasady stałego kontaktowania się, „łączność awaryjną”. Działacze poznańscy otrzymali niewielką pomoc finansową. Ogólnie jednak pomoc finansowa napływająca co pewien czas z Wrocławia była niewspółmierna do potrzeb. Ze względu na to SW w Poznaniu kładło nacisk na wygospodarowanie środków obrotowych z własnej działalności poligraficzno-dystrybucyjnej. Z każdego numeru „SW” wracało około 60% nominalnej wartości nakładu (10.000 zł.), co pozwalało na samofinansowanie infrastruktury pisma. Duży dochód osiągnięty został na druku kalendarzy (zwłaszcza kalendarza na rok 1984), zawierających symbolikę patriotyczną i opatrzonych znakiem Solidarności Walczącej. Kolportaż „SW” odbywał się poprzez punkty przekaźnikowe w liczbie ok. 30, do których dostarczano po 50 do 200 sztuk „SW”. Następnie kolportaż detaliczny odbywał się poza wewnętrzną strukturą SW. W 1984 r. uruchomione zostały trzy drukarnie (sito), służące do obsługi organu prasowego SW Poznań, czwarta (druk „Czasu”) oraz piąta, w której drukowano znaczki, pocztówki i kalendarze. W czerwcu wydano pierwszą pozycję książkową. Ze względów konspiracyjnych kontakt redakcji „SW” i kierownictwa oddziału poznańskiego z drukarniami odbywał się zawsze tylko w jedną stronę – drukarze nie mieli dojścia do struktur kierowniczych.

W lipcu 1984 r. M. Frankiewicz spotkał się po raz pierwszy z K. Morawieckim. W spotkaniu tym uczestniczyli również Leszek Dymarski, który pisywał artykuły do „SW” Poznań oraz bliski współpracownik K. Morawieckiego – Andrzej Zarach. Najprawdopodobniej po tym spotkaniu kierownictwo SW postanowiło organizować cyklicznie zebrania, w których uczestniczyliby przedstawiciele sprawnie działających oddziałów SW. Zebrania takie rozpoczęły się od października 1984 r. i odbywały się mniej więcej co dwa miesiące. Były to tzw. „spotkania miast”, na których omawiano bieżącą sytuację polityczną, decydowano o formach protestu i koordynacji akcji ogólnopolskich. W spotkaniach tych uczestniczyli przedstawiciele Gdańska, Wrocławia, Poznania, Katowic i Rzeszowa. Zwykle byli to E. Kubasiewicz, A. Kołodziej, K. Morawiecki, A. Zarach, M. Frankiewicz, N. Liszka i A. Kopaczewski.

W pierwszej połowie 1985 r. nastąpił szczyt popularności i sprawności organizacyjnej SW w Poznaniu. Ok. 40 osób zaprzysiężonych, z których część pracowała na etatach w SW, druk książek, sprawnie funkcjonująca łączność między poszczególnymi grupami Solidarności Walczącej, sporadyczne rozszerzanie kolportażu „SW” na inne miasta, ustabilizowane kontakty z SW we Wrocławiu. Sytuacja ta uległa zmianie po aresztowaniu M. Frankiewicza w czerwcu 1985 r. Jego funkcje przejął Szymon Jabłoński. W listopadzie 1985 r. aresztowany został Sz. Łukasiewicz. Od jesieni 1985 r. zaczął maleć z 7000 do 3000 egzemplarzy nakład „SW”, pismo przeszło z cyklu dwutygodniowego na miesięczny. Okazjonalna pomoc finansowa z Wrocławia nie pomogła utrzymać poznańskiej struktury na dotychczasowym poziomie sprawności organizacyjnej. W 1986 r. SW Poznań przeżywała głęboki kryzys. Do organizacji przystąpiły osoby, które nie do końca identyfikowały się z jej założeniami programowymi, ale były zdania, że warto podtrzymać istnienie Oddziału Poznańskiego SW (np. redaktor naczelny „Czasu” Włodzimierz Filipek oraz Jerzy Fiećko. Niemniej jednak w 1986 r. kierownictwo SW zerwało na kilka miesięcy kontakt z oddziałem poznańskim, uważając, że jest on dobrze rozpracowany przez SB.

Jesienią 1984 r. wszedł w struktury SW Oddział Poznań współpracownik SB, Marek. W hierarchii organizacyjnej nie doszedł do struktur kierowniczych, decyzyjnych, objął jednak ważną funkcję wykonawczą – szef jednego z punktów kolportażowych oraz osoba odpowiedzialna za pełną obsługę jednej drukarni. Marek X znał M. Frankiewicza i Sz. Jabłońskiego, chociaż nie orientował się, jakie pełnili funkcje. Jego znajomość specyfiki SW Oddział Poznań mogła naprowadzić Służbę Bezpieczeństwa na ślad wielu członków organizacji oraz ułatwić jej rozpoznanie niektórych mechanizmów działania Oddziału. Rozpoznanie to nie mogło być jednak pełne, ponieważ w 1986 r. Marek X obsługiwał jedyną przez okres 3 miesięcy drukarnię Solidarności Walczącej w Poznaniu i gdyby SB zdawała sobie z tego sprawę, to najprawdopodobniej zlikwidowałaby ją.

W 1984 r. kierownictwo SW Poznań miało możliwość wprowadzenia swojego człowieka do SB. Zrezygnowano jednak z tego uważając operację za zbyt niebezpieczną. Prowadzono jedynie rutynowe spisywanie numerów rejestracyjnych samochodów należących do Służby Bezpieczeństwa. Podczas spotkań ciała o charakterze Rady Oddziału w latach 1983-84 dyskutowane były radykalne pomysły. Teoretycznie nie wykluczono nawet użycia broni. Większość dyskusji nie miała jednak przełożenia praktycznego i od drugiej połowy 1984 r. na zebraniach Rady poruszane były przeważnie kwestie organizacyjne i techniczne.

Po amnestii we wrześniu 1986 r. M. Frankiewicz wraz z najbliższymi współpracownikami rozpoczął odtwarzanie nadszarpniętych struktur SW Poznań. Dość szybko udało się im odbudować dział poligrafii i kolportażu. Z początkiem 1987 r. SW Poznań prócz obsługi własnego pisma okazjonalnie drukowała gazetki zakładowe i czasopisma innych ugrupowań. Również w pierwszych miesiącach 1987 r. powstały grupy zakładowe SW w fabryce Cegielskiego i ZNTK.

Jako jedną z charakterystycznych cech oddziału poznańskiego SW Maciej Frankiewicz podaje tworzenie swoistej konspiracji w konspiracji, czyli mitologizacja działań i zamierzeń.

Biorąc pod uwagę krótki, aczkolwiek intensywny okres rozwoju Solidarności Walczącej Oddział Poznań (IX 1983-VI 1985) oraz późniejszy kryzys Oddziału i ponowną szybką rozbudowę jego struktur, można skonstatować, że podlegał on niespotykanym gdzie indziej fluktuacjom.